Dywaniki Renault

Zakupienie samochodu jest to obecnie dość ciężki temat. Kryzys na rynku półprzewodników, który uderzył bezpośrednio w producentów aut, zwrot społeczeństw rozwiniętych z powrotem w kierunku komunikacji indywidualnej wywołany pandemią oraz niewystarczające łańcuchy dostaw. To wszystko sprawia, że aut mamy coraz mniej, choć klientów przybywa. Efekt jest taki, że ceny poszybowały w górę, a okres oczekiwania się wydłużył. Dotyczy to jednakowo aut fabrycznie nowych, jak i używanych.
 

jaki_samochod_wybrac

Zakupienie samochodu do własnych potrzeb

Wymienione przeze mnie we wstępie problemy nie są oczywiście jedynymi, ale chyba najważniejszymi. Jeśli teraz kupujemy samochód, musimy naprawdę dobrze się zastanowić, jakie mamy potrzeby. Chodzi o to, że możemy albo przepłacić, albo kupić auto, które nie będzie dla nas funkcjonalne. Możemy oczywiście zdecydować się na zmianę, ale nie wiadomo, ile na pojazd przyjdzie nam poczekać za rok. Wychodząc naprzeciw wielu pytaniom w tym zakresie, postaram się wam nieco opowiedzieć, jakie kwestie warto rozważyć.
 

Napęd

Napęd samochodu jest to kwestia obecnie kluczowa. Ma wpływ zarówno na jego cenę, eksploatację, jak i koszty niezwiązane wprost z samym jeżdżeniem (takie jak parkowanie w miastach itp.). Jeżeli idzie o samochody, które docelowo mają jeździć dużo w mieście, to najczęściej zastanawiamy się nad nowoczesnym dieslem lub hybrydą. Te drugie są około 20% droższe, ale według wielu niezależnych testów, różnica cenowa zwraca się wokoło cztery lata. Kalkulacje te nie zakładają na przykład bezpłatnego lub sporo tańszego parkowania hybrydą w centach miast, co może być dla nas jeszcze korzystniejsze. Sytuacja zmienia się, jednak jeśli wykonujemy sporo tras poza miasto. Wówczas spalanie jest na niemal takim samym poziomie lub większe, ponieważ hybryda ma silnik benzynowy.
 

Rozmiar

Rozmiar auta ma znaczenie, ale większość rozmów, jaką przeprowadzałem, skłania mnie do wniosku, że zazwyczaj zmieniamy auto na większe nie dlatego, że na co dzień takiego potrzebujemy, tylko dlatego, że od czasu do czasu brakuje nam przestrzeni. Przykładem takiej sytuacji jest wyjazd wakacyjny. Są jednak dobre, stare, a co za tym idzie sprawdzone metody na zwiększenie przestrzeni bagażowej. Najlepszy tego przykład to reling i kufer. Jeśli faktycznie brakuje nam przestrzeni, a nie jeździliśmy z kufrem, to spróbujmy najpierw kupić kufer (nawet nowy markowy to wydatek raptem 1-2 tys. zł), niż kupować nowe auto za 80 tys. zł.
 

Stan

Nowe, czy używane?. Obecnie wzrost cen na rynku jest mniej więcej proporcjonalny zarówno w przypadku aut z drugiej ręki, jak i aut od dealera. Faktem to jednak również to, że o ile w salonie musimy czekać, to na placu w komisie pojazd mamy w zasadzie od ręki. Jednak jest tutaj łyżka dziegciu. Wzrost cen aut używanych nie pociągnął za sobą lepszej ich jakości, czy choćby jej utrzymania. Samochód kupować należy zdecydowanie bardziej ostrożnie. Moja rada jest taka, że jeśli nas oczywiście stać na auto nowe i możemy poczekać, to lepiej zrobić właśnie w ten sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *